C.J. Daugherty: Dziedzictwo

by - 18:24


Cześć! Dzisiaj mam dla was trochę spóźniony post z cyklu Książka na weekend. Zazwyczaj dodaje je w piątki, ale tym coś mi wypadło. Jakiś czas temu mogliście przeczytać o książce C. J. Daugherty pt. Wybrani. Niedawno sięgnęłam po kolejną część owego cyklu. Czy okazała się lepsza niż poprzednia? Przeczytajcie sami.

Allie znów wraca do najbardziej ekskluzywnej szkoły w Wielkiej Brytanii. Uczniowie pomagają w remoncie Akademi Cimmeria, która częściowo uległa zniszczeniu podczas pożaru. Dziewczyna wkracza w szeregi Nocnej Szkoły i uczestniczy w zajęciach, które mają jej pomóc w samoobronie. Między Allie a jej chłopakiem nie układa się najlepiej, a na domiar złego wśród uczniów jest szpieg Nathaniela. Może być nim każdy- najlepszy przyjaciel lub niepozorny uczeń. Allie znów grozi niebezpieczeństwo. Dziewczyna stara się odkryć tajemnice swojej rodziny oraz zrozumieć jaką rolę  odgrywa w grze, którą prowadzi Nathaniel.

Prosty styl autorki, z którym miałam do czynienia w Wybranych, przyciąga już od pierwszej strony. Muszę przyznać, że opowiadana historia trzyma w lekkim napięciu, dzięki czemu z przyjemnością czytałam kolejne rozdziały. Pierwsza część cyklu Wybrani pozostawiła wiele pytań, na które druga część przyniosła odpowiedzi. Były to dość lakoniczne odpowiedzi, które średnio mnie zadowoliły. Za to pojawiły się kolejne niedopowiedziane kwestie. Tudzież mam wrażenie, że autorka specjalnie stosuje taki zabieg, aby kupować kolejne tomy cyklu. Jednak, dzięki temu książka trzyma w napięciu.

W Dziedzictwie pojawiły się nowe postaci, które wzbudziły moją sympatię. Do gustu przypadła mi Zoe- nowa przyjaciółka Allie z Nocnej Szkoły. Za to momentami irytowała mnie główna bohaterka. Choć pragnie dowiedzieć się więcej na temat swojej przeszłości i tożsamości osoby, która odpowiedzialna jest za jej ściganie, to nie robi nic, aby tą wiedzę zdobyć. Niemal ze stoickim spokojem przyjmuje fakt, że grozi jej niebezpieczeństwo. Nie angażuje wszystkich swoich sił, aby dociec prawdy i wiedzieć jak najwięcej, gdyż na pierwszy plan wychodzą jej rozterki miłosne. Oj tak, jest ich bardzo dużo. Allie kocha Cartera, jednak nadal czuje coś do Sylviana. Czy nie brzmi to jak historia Eleny z Pamiętników Wampirów?

Przez ponad 400 stron czekałam na niesamowite zakończenie, które odbierze mi mowę. I dosłownie odebrało mi ją. Zakończenie zaskoczyło mnie tak bardzo, że po przeczytaniu książki, siedziałam kilka minut z otwartą buzią. Sadziłam, że wiem jak skończy się książka, jednak TAKIEGO zakończenia  nie przewidziałam. Było wręcz niewiarygodnie banalne i oczywiście z happy endem. Spodziewałam się ucieczki, podczas której będzie musiała walczyć o życie z każdą sekundę lub też zaskoczy mnie  nabytymi umiejętnościami walki z przeciwnikiem. "Cudowne" uratowanie Allie nie wzbudziło mojego uznania.

Dziedzictwo jest dobrą lekturą, taką na weekend, dla relaksu i głównie dla młodzieży. Jednak nie jest to literatura, którą uznałabym za odkrycie roku. Zawsze oczekuję od kontynuacji jakiegoś cyklu, aby następna część była jeszcze lepsza niż poprzednia. Moim zdaniem drugi tom serii nie okazał się lepszy od pierwszego. Całość ratują wydarzenia, przez które czytelnik przepływa z rozdziału na rozdział i towarzysząca im tajemniczość.  Pomimo wszelkich niedoskonałości, o których wspomniałam nie żałuję poświęconego czasu. Wątek Nathaniela i to, że prawie nic o nim nie wiem przez dwa tomy, sprawia, że sięgnę po kontynuację cyklu Wybrani, mając nadzieję, że będzie bardziej emocjonująca i przyniesie więcej odpowiedzi.

Wydawnictwo: Otwarte ‖ Rok wydania: 2013 ‖ Liczba stron: 440

You May Also Like

5 komentarze

  1. Dobre zakończenie to sprawa najważniejsza, świetnie ,że jest aż tak zaskakujące :-0

    OdpowiedzUsuń
  2. Really interesting post...thx for sharing! xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam, super seria w drugim tomie nie ma zbyt dużo akcji dreszczyka emocji ale za to w dalszych częściach czytałam z zaciekawieniem jak to się skończy. Pozdrawiam i zapraszam
    http://wswiecieksiazeek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń