R. Mead: Serce w płomieniach

by - 18:07

kroniki krwi, serce w płomieniach

Kroniki krwi Richelle Mead to kontynuacja cyklu Akademia Wampirów. Zapewne niektórzy z Was kojarzą film Akademia Wampirów, który niestety nie odniósł sukcesu przez co zaprzestano dalszej ekranizacji. Chciałabym wam dzisiaj zrecenzować czwartą część cyklu o Sydney Sage, czyli Serce w płomieniach. Jednak zanim to nastąpi, przybliżę wam trochę całą serię.

 

Cykl Kroniki krwi 


Seria opowiada losy Sydney, która jest alchemiczką, członkinią tajnej organizacji stojącej na straży ładu i równowagi na świecie, chroniącej życie ludzi i sekrety wampirów. Alchemicy skrzętnie zacierają wszelkie ślady działania magii oraz istnienia nadnaturalnych istot. Ich symbolem jest złota lilia wytatuowana na policzku, która nie tylko oznacza przynależność do tajnej organizacji, ale także ma kontrolę nad ich posiadaczami.

Dziewczyna popada w niełaskę, po tym jak udzieliła pomocy Rose Hathaway, uciekinierce oskarżonej o królobójstwo (o którym dowiadujemy się z cyklu Akademia Wampirów). Aby udowodnić swoją wierność organizacji otrzymuje zadanie- musi chronić morojską księżniczkę Jill Dragomir, której zagrażają zamachowcy. Wraz z przyszywana rodziną, którą są dampiry oraz moroje, zostaje umieszczona w szkole Amberwood, gdzie ma wieść pozorne życie uczennicy. Jednak z czasem zaczyna postrzegać swoją przybraną rodzinę inaczej. Przestaje dostrzegać w nich wyłącznie wynaturzone istoty. Zaczyna darzyć ich sympatią, a szczególnie Adriana Iwaszkowa.

Seria aktualnie składa się z 5 części, które można zakupić z łatwością:
Kroniki Krwi
Złota lilia
Magia Indygo
Serce w Płomieniach
Srebrne Cienie
Rubinowy Krąg (w przygotowaniu)

To co zdecydowanie lubię w powieściach Mead to to, iż nie ważne czy sięgnę po książkę za miesiąc, dwa czy rok. Nie muszę obawiać się, że nie skojarzę bohaterów przez co czytanie będzie dla mnie uciążliwe. Autorka idealnie potrafi w kilku zdaniach zawrzeć najważniejsze informacje, które pomogą czytelnikowi przypomnieć sobie co działo się w poprzednich częściach.


Serce w płomieniach

(część czwarta)


Sydney pragnie pomóc Marcusowi w stworzeniu atramentu, który uwolni ją i innych spod władzy tatuażu Alchemików. Zaczyna eksperymentować z minerałami i magią, jednak nie jest to takie proste. Do ochrony Jill przydzielono Sydney jej młodszą siostrę, która nie ma pojęcia, że włada magią,  magią, która w mniemaniu Alchemików jest złem. Do tego dochodzi zakazane uczucie, którym darzy Adriana. Dziewczyna zaczyna prowadzić podwójną grę. Przed siostrą udaje, że jest oddaną Alchemiczką, przed przyjaciółmi ukrywa, że włada magią. Jak długo potrwa gra Sydney?

Losy bohaterów tym razem przedstawione są z perspektywy Sydney i Adriana. Wydarzenia z poprzednich tomów sprawiły, że tych dwoje bardzo się do siebie zbliżyło. Sydney postanowiła złamać żelazne reguły Alchemików i oddała swoje serce Adrianowi. Dzięki takiemu podziałowi możemy bliżej poznać Iwaszkowa, który w poprzednich częściach zyskał miano imprezowicza i flirciarza. Moroj władający mocą ducha musi ponosić jej konsekwencje, jakimi są wahania nastroju, które często przysparzają mu problemów. Adrian musi wybrać między magią a ukochaną kobietą. Sydney prowadzi niebezpieczną grę, a jeden zły ruch może przysporzyć jej kłopotów. Odurzona miłością staje się nieostrożna i w przewidywalny sposób popada w niełaskę.

Tytuł to strzał w dziesiątkę, idealnie określa to co działo się w książce, miłość Sydney i Adriana. Książka ta rożni się od poprzednich, gdyż fabuła skupia się głównie na relacji między kochankami, przez co zabrakło akcji a zakończenie było do przewidzenia. Wątek zakazanej miłości totalnie przyćmił inne. Choć z przyjemnością czytałam o tym co działo się pomiędzy bohaterami, to jednak było tam trochę za dużo miłości. Mam wrażenie, że autorka skupiła się tak bardzo na postaci Adriana, że główna bohaterka Sydney zeszła na drugi plan. Całą moją aprobatę zyskał Adrian, z zaciekawieniem śledziłam jego przemianę. Wątek magii, którą obdarzona jest Sydney niemal zniknął. Pojawił się wątek związany z próbą przywracania strzyg do życia oraz prób związanych z stworzeniem atramentu, który zniweluje działanie alchemicznych tatuaży. Uważam, że Mead zdecydowanie za mało uwagi poświęciła owym kwestią. W porównaniu do całej serii Akademii Wampirów i poprzednich części Kronik krwi, Serce w płomieniach wypada słabo. Czytałam ją z lekkością, jednak zdecydowanie wiem, że Mead stać na więcej. Adrian, Adrian i jeszcze raz Adrian. Bezapelacyjnie to jego postać uratowała całą książkę.

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia ‖ Rok wydania: 2014 ‖ Liczba stron: 416

You May Also Like

7 komentarze

  1. Lovely post dear! Have a great week! xx

    OdpowiedzUsuń
  2. nie czytałam, ale brzmi ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od czasu do czasu lubię czytać takie wampirze opowieści ;-) Postaram się zacząć tą serię od początku :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że książka wypada słabo w porównaniu do całej serii. Ja na razie nie mam jej w planach.

    OdpowiedzUsuń