Stephen Chbosky: Charlie

by - 12:43

książki, książka na weekend, recenzje książek, books, charlie książka, stephen chobsky, blog książkowy,

Dzisiejsza recenzja będzie trochę inna niż poprzednie a to z dwóch powodów. Dzisiaj pod nóż idzie książka Charlie, którego autorem jest Stephen Chbosky. Charlie to powieść epistolarna. Myślę, że rzadko macie do czynienia z powieścią opowiedzianą za pomocą listów. Swoją opinię na temat tej pozycji przekaże Emil. Jeden z tekstów jego autorstwa mogliście przeczytać w zeszłym roku, oto i on Moda damska widziana okiem mężczyzny. Po drugie recenzja jest inna bo... Zresztą zobaczcie sami.


Drogi Przyjacielu!

Piszę do Ciebie, ponieważ wiem jak bardzo lubisz dostawać moje listy. Czasem smutne, czasem wesołe. Takie od serca. Ludzie mówią, że nie potrafią pisać listów. A ja myślę, że potrafią, tylko nie chcą odkrywać swojej duszy przed drugim człowiekiem. Coraz bardziej okrywamy się swoimi myślami i nie pozwalamy im wędrować po świecie. Trochę to smutne, prawda? Chce byś wiedział, że zawsze możesz na mnie liczyć, kiedy Ci źle. Wystarczy, że otworzysz ponownie ten list i przeczytasz jak bardzo w Ciebie wierze. Naprawdę! Chciałbym być teraz przy Tobie, móc Cie objąć i to powiedzieć wprost, ale niestety nie ma Cie tu przy mnie. Mówi się trudno prawda? Również chciałbym Ci powiedzieć o moim życiu, o tym jak bardzo czasem go brakuje. Hmm, ciekawe ile jest życia w życiu.

Choć wydaje mi się, że ostatnio znalazłem próbę odpowiedzenia na to pytanie. Przeczytałem książkę pod tytułem "Charlie". W liście zamieszczam Ci zdjęcie okładki abyś mógł jej poszukać w księgarni. Trochę Ci o niej opowiem. Pamiętasz swój pierwszy dzień w liceum? Nowe twarze, nowa szkoła, nowe otoczenie. Podobnie miał Charlie. Też miał problemy z odnalezieniem się w nowej rzeczywistości. Tak jakby nie pasował do tego wszystkiego. Cichy, nieśmiały, trochę zagubiony. Taki jak my wtedy. Na dodatek miał trudności z odnalezieniem przyjaciół. Lecz pewnego dnia na meczu lokalnej grupy futbolowej gdzie gra jego brat, spotyka Particka i Sam, trzecioklasistów z jego szkoły. Szybko odnajdują wspólny język. Dla Charliego zaczyna się nowy etap w życiu. 

Chciałbym Ci opisać całą książkę, lecz tylko zepsułbym Tobie przyjemność czytania. Naprawdę! Książka tak wciąga, że asymilujemy się z jego myślami, z myślami Charliego. Zaczynamy widzieć rzeczy z jego punktu widzenia i filtrujemy je przez pryzmat własnych doświadczeń. To jest niesamowite przeżycie i wierz mi, wywarło to na mnie ogromne wrażenie. Autor nie pisał nic na siłę, czasem wydawało mi się, że to jest jego porte-parole, jego własne przeżycia i doświadczenia. Pierwsze zauroczenie, papierosy, narkotyki, pocałunki. Wszystko to dotyczy tego okresu, w którym poznajemy ten inny świat.

Czy Charlie jest idealistą? Może trochę, jak każdy z nas w tym okresie. Wiem na pewno jedno, jest niezwykle wrażliwym i inteligentnym chłopakiem. Pierwszym który to dostrzega, jest jego nauczyciel od angielskiego, Bill. Jest dla Charliego specjalną osobą, kimś kto go rozumie i stara się nakierować w życiu. Nie mówi mu jak ma postępować, tylko pokazuje, że jest wiele dróg, do pewnego celu.

Również jego przyjaciele, Patrick i Sam wspierają go. Sami również mają problemy, które starają się przezwyciężyć wspólnie i wiedzą to czego nie mówi im Charlie. Nie jest typem chłopaka, który chwali się swoimi problemami. Stara się żyć, jak każdy inny nastolatek. Mają swoje obawy, co do przyszłości, wyborów jakich dokonują. Tak jak kiedyś my. Żyli po swojemu, chodzili na imprezy i słuchali muzyki.

No właśnie muzyka! Zapomniałbym. Przez karty powieści przewija się mnóstwo utworów z tamtych lat. Bo akcja książki dzieje się na przełomie lat 91/92. Słyszymy utwory takie jak "The Smiths", "U2", "Nirvana", "Ride", "Smashing Pumpkins" czy "The Samples" jak i te starsze "Procol Harum", "Moody Blues", "Simon i Garfunkel ", "Suzane Vega" czy "David Bowie". Czujemy jak dźwięki przebijają się przez każdą stronę. To jest niesamowite.

Jeszcze chciałbym Ci powiedzieć, że życie Charliego obfituje w dziwne i bardzo nieprzewidywalne zdarzenia. Często zastanawia się czy znalazł się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. To nie jest egzaltacja i użalanie się nad sobą, ale proste pytania, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Nie ma reguły na to, że jesteśmy tu, a jutro będziemy gdzie indziej. Czy będziemy kochać, tę osobę, czy inną. Po prostu żyjemy. I to przekazuje nam autor książki. Te drobne wydarzenia które spajają czas, są najważniejsze. To one tworzą całość jak układanka. Gdy jest niepełna czujemy się puści i niepotrzebni.

Będę kończył mój przyjacielu. Czy książka ma jakieś wady? Może jedynie, że jest za krótka. I czasem nie zgadamy się z decyzjami Charliego, ale to jego decyzje i nie mamy prawa w nie ingerować. I wiesz, gdy czytałem książkę wiele razy zastanawiałem się, co bym zrobił na jego miejscu. Jakbym się zachował i jaki cel bym obrał. Wiesz, coś jak, gdybym mógł cofnąć czas. Czy bym był teraz tu gdzie jestem? Nie wiem mój Przyjacielu. Nikt tego nie wie.

Wydawnictwo: Remi ‖ Rok wydania: 2012 ‖ Liczba stron: 224

You May Also Like

6 komentarze

  1. ja oglądałam film na podstawie tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam tylko film o tym tytule, jednak chętnie przeczytam także książkę, bo bardzo podobała mi się ta historia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo zaintrygowana tą książką. Lubię 'listowne' przekazywanie treści. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę książkę (choć w innej okładce) w kolejce do przeczytania. Myślę, iż dzięki temu listowi sięgnę po nią prędzej. :)

    OdpowiedzUsuń